Patrzę na zegarek… wróć. Na telefon, nie sypiam w zegarku. W ogóle mało co śpię. Cztery po czwartej nad ranem. Od razu skojarzyło mi się z błędem 404. Page not found. Wyrwana ze mnie przez wiatr. Mogę ją jeszcze odczytać, wystarczy wychylić się po drugiej stronie mostu.
Ooo, o 404 odkładałam telefon, bo ileż można czytać 🙂
PolubieniePolubienie