D-12

Kątem oka uchwycony ruch płomienia wśród gałęzi zmiata mnie z planszy, po czym ustawia mnie do pionu w pozycji „start”. Odkładam krótkofalówkę, wyjmuję baterie z dyktafonu. To co będzie? Nie stoję temu na przeszkodzie. Pozbawiono mnie mapy, polegam już tylko na gwiazdach. Nie przejmując się ich obcością.

Dodaj komentarz