Wiesz jak to działa? Jakby duchy żyjących i nieżyjących usiadły Ci na piersiach, gdy leżysz. I niech ci się nie wydaje, że duchy nic nie ważą. Gdy stoisz łapią twoją klatkę piersiową w niewidzialne kleszcze. I znów – niewidzialne nie oznacza mniej bolesnego. Opierasz się o coś gdy już nie możesz zaczerpnąć tchu, a po twoich policzkach spływa deszcz rozpuszczający watę cukrową. Głowę wypełnia biel: światło i szum. Swędzi cię cały mózg, a ulgę potrafi przynieść tylko sen. O ile uda ci się zasnąć.
o Panie! grubo. wyobraź sobie, że ugryzłeś gruby plaster mega kwaśnej cytryny. podobno działa.
PolubieniePolubienie