ktoś

Jesteś tam? Jesteście? Do kogo mogę się zwrócić? I jak mam się zwracać? W tym pomieszczeniu wypełnionym dymem kadzidła nie odczuwam żadnej obecności. Chyba nigdy jej nie poczułem. Czy istnieje ktoś, do kogo mogę skierować moją prośbę? Nie proszę o wiele, a w zamian mogę oddać wszystko co mam. Niech ktoś to wykorzysta.

Jedna myśl na temat “ktoś

Dodaj komentarz