q&a

Nad ranem, w tej godzinie która nie powinna istnieć, a ja wraz z nią, odpowiadam na pytania. Często również na te niezadane. Niekiedy nawet uzyskuję odpowiedzi. Mozolnie próbuję na powrót zasnąć, już już z trudem się to udaje, osuwam się w przyjemne odrętwienie, lecz nagle w mojej głowie odzywa się dźwięk przychodzącej wiadomości. Nawet delfiny i nietoperze nie są w stanie go usłyszeć, ale mnie wybudza ze skutecznością kościelnych dzwonów. Resztki snu odpływają, odpowiadam całym sobą, choć nie odpowiadam za siebie.

Dodaj komentarz