duszność

Kątem oka łowię jakiś ruch. Czy ktoś umarł? Czy to duch? A może to mnie nigdy tu do końca nie było, nie ma mnie i w tym momencie? Może skaleczyłem się krojąc ten chleb i wykrwawiłem się na kuchennym blacie? Kuchnia pełna niespodzianek.

Dodaj komentarz