Ależ łatwo potargać ten tiul. A gdy się już to zrobi, okazuje się, że to co skrywał jest jeszcze straszniejsze niż się wydawało. Można oświetlać go na wiele sposobów, ale obraz zawsze będzie przekłamany – po prostu to co jest zanim pochłania światło. Ból jak przy skaleczeniu się zapisaną kartką papieru. Nie dość, że rana na zgięciu palca często będzie dawać o sobie znać, nie dość, że przepołowione słowa tracą sens, to jeszcze pył zaschniętego atramentu brudzi wszystko wokół.
Po co nosić tutu jak można tamtam
PolubieniePolubienie