syp

Idź do zsypu, wyrzuć, wynieś. Wysupłaj coś z dna kieszeni, bo tu się wszystko sypie. Nigdy nie zamówiłeś sobie czegokolwiek z posypką, bo nie mogłeś się zdecydować, bo uznałeś że to już ci się nie należy. Zamiast tego uspokajałeś się widokiem kolejowych nasypów. Przejmowałeś się wizją tego, że wysyp pomysłów wyschnie. I rozsypanym cukrem, a potem kawą. Ale… Weź to lepiej zasyp.

Dodaj komentarz