Trzeba było bardzo uważać, żeby nie wejść w chmurę owadów, które wykluły się chmarą. Bo w tym zachmurzeniu brakuje dla mnie miejsca, a mojego powodu nie ma na liście.
Miesiąc: Wrzesień 2025
pas
Pasem startowym po plecach, by wylądować. Osadzić się gdzieś, dosadnie. W ślad za pasem pełen wdzięku dźwięczny rozdźwięk. Za pan brat z niejedną kryjówką, skrycie skrzącą się tuż pod powierzchnią tafli teflonu. Po pas brodząc w gąszczu telefonów alarmowych by samopas zatrzymać się na popas. Czarnej taśmy pasek na oczy, srebrnej na usta.
znuf
No i przyszedł, jednak. Takiego jeszcze nie było, bo już nigdy nie będzie takich, jakie były.