węch

Czujesz moje pismo nosem? Ja idę ulicą i wącham kamienice. Mam na sobie filtr  chroniący przed zapachami do których nie pasuję. Czyjeś pranie, nieczyszczona klimatyzacja, kuchenna chmura. Nabyta warstwa dodaje mi konturu, wycina mnie z rzeczywistości, tworzy ze mnie naklejkę i przykleja gdzieś gdzie mogę świecić, tuż za rogiem, za tym światem, za zerwanym rano kwiatem. Czuję, że nadal tam jestem. Moje palce pszczołami, kieszenie pełne pyłu, całą drogę powrotną będę tworzył plaster, zakleję nim dziurę w moim kształcie.

Dodaj komentarz