sączy pącze

Przepoczwarzam się choć dla niektórych to potwarz. Cóż za potworna twarz w lustrze, zachowam ją na poczet przyszłych wydarzeń. Pocztą pantoflową dowiedziałem się, że nie świadczę już tej usługi. Poszedłem z duchem czasu i z duszą na ramieniu, teraz jestem multiskrytką, jest do mnie przypisana aplikacja, zamów już dziś, bez wychodzenia z domu, czas oczekiwania zależny od ceny gęsiego smalcu.

Diane, nie pamiętam co robiłem przed momentem. Przecież odjąłem sobie całe ramię. Swędzenie, swąd spalenizny. By zapomnieć mam wyjść z siebie? Ale czy aby nie będzie to zarazem odejściem? Powróćmy może jednak do mnie.

Idziemy do mnie? Marzę o tym, żeby zadać to pytanie.