Wiesz jak to jest? To tak, jakbyś był w pustym pokoju pełnym… ciebie. Nigdy nie jesteś sam. I każdy z nich… każdy z was ma coraz to gorsze pomysły. A polegać możesz jedynie, haha, na sobie.
ex
Może uda mi się spojrzeć na nią bardziej przychylnym okiem, gdy przestanę w końcu idealizować swoje byłe.
Gitary.
pomurnik
Więc niby jest spokojnie, niby wszystko przebiega zgodnie z planem. Tylko czyim? Może ta niewiedza, ta niepewność w temacie autora wpływa na to, że drżę przed snem. Skoro nie mogę zasnąć wzbijam się w nocne niebo starając się nie zwrócić uwagi sów i nietoperzy. Te pierwsze – wiadomo, tych drugich po prostu się brzydzę. Wśród lasów odnajduję dach twojego domu, przysiadam na najbliższej gałęzi skąd mam dobry widok na twoje rozświetlone okno. Mam nadzieję, że nie jesteś mężatką, chyba w obecnym stanie nie zniósłbym widoku kogoś przy twoim boku. Odlecę przed świtem, jak to zwykle bywa. Nie znajduję tu żadnych obietnic. Tam zresztą też.
zimą
słuchając królika widziałem zająca
juːθ
„… mnie po prostu przeszkadza ta ich kurwa młodość” – usłyszałem fragment rozmowy dwóch ludzi w podobnym mi wieku w tramwaju. Uwaga padła w momencie wtargnięcia do wagonu grupy młodzieży. Dzieciaki nie były szczególnie głośne, były po postu sobą: szczęśliwe, niekoniecznie piękne, kolorowe, modnie i brzydko ubrane. No dobra, to ja wygłosiłem tę myśl. W dodatku nie na głos. I do siebie samego. Dopiero ósma rano, a ja już trzykrotnie skłamałem.
chwilowo
nie śnieżę
nie szumię
w pogoni za
Pomiędzy ludźmi którym wydaje się że są ubrani w biel pojawiła się nieoczekiwanie dziewczyna z lat dziewięćdziesiątych. I w chwilę potem zniknęła, bo w jej czasach nie wynaleziono jeszcze zielonego światła.
dziś

polaroid
Diane,
nie mów nikomu, ale myliłem się co do siebie.
xxx
5
Pięć lat.
A ja jedyne o czym jestem w stanie myśleć, to o tym, że nie potrafię ukręcić takiego pięknego kościelnego pogłosu.
I że na co dzień jest we mnie tyle złości. Kierowanej pod różne adresy. Najczęściej niesłusznie.