w poprzecinanym mostami mieście byłem cieniem
udało mi się wtedy nie uszkodzić jabłoni
udaje mi się teraz nie chuchać w plecy wskrzeszanemu
nic by to zresztą nie dało ciało nie jest szybą
nie nakreślę kół zygzaków nie naświetlę niczego
w poprzecinanym mostami mieście byłem cieniem
udało mi się wtedy nie uszkodzić jabłoni
udaje mi się teraz nie chuchać w plecy wskrzeszanemu
nic by to zresztą nie dało ciało nie jest szybą
nie nakreślę kół zygzaków nie naświetlę niczego