Naprawdę dobrze jest ujrzeć czasem świat oczami kogoś innego. I posłuchać kosmosu nie swoimi uszami. Iść na spacer stąpając po czyichś śladach. Obcymi barwami zasymulować przekonanie się na niewłasnej skórze, że to wszystko z grubsza ma jakiś sens, że obrało się mniej więcej właściwą drogę.
…
Znajduję zabawnym rozdźwięk pomiędzy młodym mną, a obecnym. Byłem do bólu zakompleksiony na punkcie mojego wyglądu, jednocześnie niespecjalnie o siebie dbając. Teraz staram się nie straszyć, niemniej na efekcie końcowym kompletnie mi nie zależy.