koala

Naprawdę dobrze jest ujrzeć czasem świat oczami kogoś innego. I posłuchać kosmosu nie swoimi uszami. Iść na spacer stąpając po czyichś śladach. Obcymi barwami zasymulować przekonanie się na niewłasnej skórze, że to wszystko z grubsza ma jakiś sens, że obrało się mniej więcej właściwą drogę.

Znajduję zabawnym rozdźwięk pomiędzy młodym mną, a obecnym. Byłem do bólu zakompleksiony na punkcie mojego wyglądu, jednocześnie niespecjalnie o siebie dbając. Teraz staram się nie straszyć, niemniej na efekcie końcowym kompletnie mi nie zależy.

w poprzecinanym mostami mieście byłem cieniem

udało mi się wtedy nie uszkodzić jabłoni

udaje mi się teraz nie chuchać w plecy wskrzeszanemu

nic by to zresztą nie dało ciało nie jest szybą

nie nakreślę kół zygzaków nie naświetlę niczego